Kalwaria 2015

Moje świadectwo z rekolekcji dla kapłanów

 Tegoroczne rekolekcje dla kapłanów w Kalwarii Zebrzydowskiej były moimi drugimi rekolekcjami prowadzonymi przez siostrę Briege i o. Kevina, w których wziąłem udział. W tym roku był tez o. Jack, który z tego, co mówiono od początku bierze udział w modlitwie za kapłanów i organizacji podobnych rekolekcji lecy w Irlandii.

Pierwsze rekolekcje odbyłem rok wcześniej w Brennej w 2014 roku. Owoce rekolekcji za pierwszym razem były niesamowite. Dlatego z wielka niecierpliwością czekałem na następny rok, by wziąć w nich udział. Tym razem również dobry Bóg nie pożałował swej łaski.

Jedno, co można powiedzieć o tych rekolekcja dla kapłanów z serii: Intercession for priests, to to, ze są one „inne”. Ta „inność” w porównaniu do tych rekolekcji rocznych dla kapłanów, które przeżyłem, polega na tym, ze tu otrzymuje się bardzo konkretna posługę duchowa w najlepszym wykonaniu. Jest tu nie tylko postawiona diagnoza, ale otrzymuje się konkretna terapie z najlepszymi lekarstwami dla każdego z nas kapłanów.

Dzięki charyzmatycznej posłudze siostry Briege i o. Kevina dzieja się rzeczy duchowo niesamowite. Siostra omadla każdego z nas. Jej modlitwa to posługa charyzmatem wstawienniczym z niesamowitym rozeznaniem duchowym i tez pięknym charyzmatem proroctwa. Bóg przez posługę siostry Briege uchyla kurtynę swej Opatrzności i podpowiada, co robić, by być dobrym kapłanem i z czego się poprawić, czy nawrócić, by przynosić dobre owoce swej posługi. Nie darmo nazywa się posługę siostry Briege na rekolekcjach właśnie „Klinika Serca”. Jestem pod wrażeniem jej pokory, miłości do każdego z nas kapłanów i wytrwałości, by pomimo tak wielu uczestników, każdego z nas omodlić. Przeżywszy to wszystko widzę jak spełniają się słowa prorocze względem mnie i mojej posługi kapłańskiej, które Duch Sw. objawił przez modlitwę i charyzmat siostry Briege i tez cicho współprace całego Teamu odpowiedzialnego za rekolekcje. A chodzi o to, ze umiłowałem posługę w konfesjonale i uwierzyłem w moc duchowego odcinania od wszelkiego zła nad wszystkimi, nad którymi się modle wstawienniczo, jako kapłan. Moja wiara została wzmocniona w moc kapłaństwa i posługi sakramentalnej i modlitewnej. Potwierdza się to duża ilością przychodzących do mnie do spowiedzi i dobre owoce modlitwy wstawienniczej. Dlatego jestem pokornie dumny z tego, co Bóg zdziałał prze rekolekcje z siostra Briege. Dzięki tez składam o. Kevinowi i o. Jackowi za ich posługę słowa i za możliwość osobistej rozmowy z nimi na rekolekcjach. Skorzystałem z ich doświadczenia i wskazówek nawet bardzo!!!

Te rekolekcje dają tez możliwość wymiany poglądów i doświadczeń z innymi kapłanami, z którymi się tam spotykamy. Na innych rekolekcjach zazwyczaj panuje bezwzględna cisza i zakaz rozmów a tu dzięki wspólnym rozmowom pomiędzy nami, oczywiście w przerwach miedzy konferencjami itp., tworzy się nowa jakość duchowej wymiany, z której wielokrotnie pięknie skorzystałem. Może i ja tez byłem dla innych jakiś ubogaceniem? Myślę, ze tak.

To, co mi bardzo zapadło w moim wnętrzu i jakoś bardzo żyje we mnie po tych rekolekcjach czerwcowych z 2015 roku, to to, co się wydarzyło na tych rekolekcjach podczas modlitwy o nowe wylanie Ducha sw. dla nas kapłanów. Podczas modlitwy, jaka prowadzili nad nami, na przemian siostra Briege, o. Kevin i o. Jack otrzymałem wewnętrzną wizje i tak bardzo wyrazista i z takim przekonaniem, ze aż chciałem wyjść do przodu i opowiedzieć to, czego doświadczyłem. Niestety wystraszony tym wewnętrznym przeżyciem powstrzymałem się od tego. Pisząc to świadectwo, nie mogę się powstrzymać by tego w końcu nie opowiedzieć. Otóż w czasie tej modlitwy o wylanie Ducha sw nad nami kapłanami widziałem Trojce Święta bardzo zadowoloną i uśmiechnięta. Pałającą radością z tego ze odbiera Ona swoja cześć w nas kapłanach i uradowana z tych rekolekcji. Następnie pojawiła się Matka Najświętsza, które przechodząc każdemu kapłanowi położyła na sercu piękne czerwona różę. W tym czasie od wielu z nas kapłanów wychodziły jakieś cienie czarnych postaci, które oddalały się od nas kapłanów i znikały przepędzane laska Boża. Miałem wrażenie, ze wielu z nas, jest właśnie w tej chwil uwalnianych i uzdrawianych od różnych duchowych zniewoleń. Dziele się tym, ponieważ dane mi było mnie samemu przeżyć to, o czym często słyszałem od Siostry Briege i o. Kevina, kiedy oni sami się dzielili z nami ich przeżyciami czy wizjami w czasie konferencji i przez to niejednokrotnie dając fascynujące świadectwo. Dziś wiem ze mówili prawdę, bo sam podobnych rzeczy doświadczyłem. Te rekolekcje był dla mnie wspaniałym prezent na moje dziesięciolecie kapłaństwa, które było mi dane obchodzić w maja tego roku.

Jeszcze raz dziękuje wszystkim, którzy się przyczyniają do organizacji tych pięknych rekolekcji dla kapłanów!!! Z serca Bóg zapłać!!!

Ks. Grzegorz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.